2009-02-07 04:24:08 >> ? Moja dusza tańczy, nie potrafi się zatrzymać. Śmieje mi się prosto w twarz. Ona lubi dramato-komedie. Przepraszam, że nie pisałam. skomentuj (3) 2008-11-15 18:24:26 >> shit i co z tego? Angelina Jolie też się cięła... skomentuj (4) 2008-11-14 00:03:39 >> Pokochać Nie piszę nic bo nie mam sił(?). Nie mam sił... Sił do życia, sił do radości, do uśmiechu. Dlaczego? Dlatego, że nic mnie nie cieszy. Wszystko wywołuje we mnie tak śmiertelnie tragiczną frustracje, która doprowadza mnie do płaczu. Rozbity talecz. Ktoś by pomyślał "jebać talerz" , a ja myślę "nawet nie potafię głupiego talerz utrzymać w dłoni". Jestem beznadziejna. Co weekend poświęcam dużo czasu na rozmowy i nic z tego nie wynika. Znaleźć sobie kogoś? Po cholere? Chyba tylko po to żeby zatruć komuś życie. Czuję się nie potrzebna, niedowartościowana, dla nikogo niezauważalna. Może nawet lepiej, że nikt mnie nie zauważa bo po co? Nie chcę żeby nikt na mnie patrzył. Nie czuję się ani dobrze, anie atrakcyjnie. Widok mojego nagiego ciała w odbiciu lustra powoduje łzy. Wielkie staczające się po policzkach łzy. Zaciskam zęby i próbuję stłumić w sobie wszystkie negatywne uczucia bo są za silne. Denerwuje mnie to, że cierpię w środku, a na zewnątrz nic. Nikomu nie życzę tego, aby czuł się tak jak ja... Nie będzie happy endu, nigdy. Pokochałam kogoś z kim po prostu nie mogę być. Boję się , że już nigdy nikt nie pokocha mnie i mojego ciała. Nikt... bo i jak pokochać kogoś takiego jak ja? skomentuj (5) 2008-10-31 00:45:27 >> blach(ara) Od razu przepraszam, że nie odpisuję ani nie piszę komentarzy, ale coś nie styka bo wpisuję dobry kod antyspamowy, a komentarze nie chcą się zapisać, nie wiem co jest grane. Ostatnio trochę zabiegana jestem, tzn. jak już mam czas to idę spać bo nie mam na nis siły. On ciągle podkreśla swoją pracę, to, że sprzedał kolejny samochód, kupje nowy, stara się o zmianę mieszkania. Oczywiście cieszę się , że tak świetnie radzi sobie w życiu, w końcu jeśli na kimś ci zależy to tak być powinno. Podziwiam go pomimo, że widzę w nim bardzo dużo wad. Kilka razy okłamał mnie , wiem, że małe kłamstewka nie mają znaczenia, a jednak... Ostatnie nasze rozmowy były niezwykle przepełnione erotyzmem. Być może brakuje mi seksu bo chodzę jakby mi ktoś w pośladek szpilkę wbił. Po prostu potrzebuję męskiego członka, trochę sponiewierania mnie w łóżku. W ogóle nie wiem dlaczego kobiety narzekają , że ich faceci zaraz po seksie zasypiają i nie przytulają ich. Mnie jest nawet to na rękę bo po takim zbliżeniu jedyne czego potrzebuję to odizolowania się więc zazwyczaj kładę się na jak najdalszym końcu łóżka. Ale wracając do rzeczy... Z ust kogoś innego usłyszałam , że kobiety lecą na blachę. Co zobaczą tylko kawałek polakierowanej blachy to lecą. I nie ważne jakie to auto, ładna blacha - jest i dziewczyna. Nie ważne czy burak , kawał blachy - jest panienka. WSZYSTKIE TAKI SĄ. Że co kurwa?!?! Dlaczego faceci wszystko przekładają na swoje porażki zawodowe i materializm?!?!?! To , że panna poszła sobie do kogoś innego -jej prawo , skąd taki przydupas może wiedzieć czy ona leci na kase czy może na coś innego. Kopnęła go w dupę to już wszystkie są "BE"! Może miał małego fiuta? Może był za mało inteligentny dla niej? Może było tysiące innych powodów dla których ona pierdolnęła bucikiem w jego zakuty łeb! I czemu ja mam się dziwić, że go olała jak słyszę takie teksty z ust tego przydupasa? Sorry, śmiać mi się chce... skomentuj (2) 2008-10-23 16:47:08 >> * Przytulić się...cichutko płakać Ale tu nie ma nikogo... skomentuj (5) |
|
|||||||